KORONAWIRUS A SIŁA WYŻSZA
472
post-template-default,single,single-post,postid-472,single-format-standard,bridge-core-1.0.5,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-title-hidden,qode_grid_1300,footer_responsive_adv,qode-content-sidebar-responsive,qode-theme-ver-18.1,qode-theme-bridge,qode_header_in_grid,wpb-js-composer js-comp-ver-6.0.2,vc_responsive

KORONAWIRUS A SIŁA WYŻSZA

Obecna sytuacja związana z koronawirusem postawiła pod znakiem zapytania realizację wielu umów. Co prawda wiele inwestycji budowlanych, w tym drogowych, jest nadal realizowanych, ale część przedsiębiorców zaczyna odczuwać skutki epidemii, terminy realizacji znacznej części kontraktów są już zagrożone lub będą w najbliższej perspektywie czasu.

 

Czy koronawirus może być uznany za siłę wyższą? Czy w każdym przypadku „usprawiedliwi” niewykonanie umowy?

 

W żadnym przepisie prawa nie znajdą Państwo definicji siły wyższej, nie mniej jednak pojęcie to funkcjonuje w przepisach, orzeczeniach sądów oraz często jest definiowane w umowach, w których strony wprowadzają klauzulę siły wyższej.

 

Czym jest siła wyższa – w skrócie: przyczyną zewnętrzną, nadzwyczajną. Działanie siły wyższej musi być nieuchronne, nadzwyczajne i niemożliwe do przewidzenia. W doktrynie i orzecznictwie za siłę wyższą uważa się takie zdarzenie pochodzące z zewnątrz, które ma charakter nadzwyczajny (nie da się go przewidzieć), a którego skutkom nie można zapobiec nawet przy zachowaniu najwyższej staranności.

 

Strony zawierając umowę mogą wprowadzić klauzulę siły wyższej, w której wskażą przykłady zdarzeń uznawanych za siłę wyższą oraz postanowią, że nie będą ponosić odpowiedzialności za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy w przypadku zaistnienia siły wyższej.

 

Zwolnienie od odpowiedzialności będzie możliwe, jeżeli uda się wykazać, że niewykonanie umowy jest wynikiem działania siły wyższej, która wystąpiła po zawarciu umowy.

 

Brak zawarcia w umowie zapisu o „sile wyższej” nie oznacza, iż strony umowy nie mogą powoływać się na tę klauzulę w szczególnych sytuacjach.
Zgodnie z ogólną zasadą prawa cywilnego dotyczącą odpowiedzialności za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy strona może uwolnić się od odpowiedzialności, jeżeli wykaże, że zaistniały przyczyny zewnętrzne, niezależne od niej, którym nie zawiniła i że właśnie z tych przyczyn nie było możliwe wykonanie umowy.

 

Samo wystąpienie nadzwyczajnych okoliczności nie zwalnia automatycznie z obowiązku wykonania umowy. Co do zasady sam fakt epidemii koronawirusa może być traktowany jako zdarzenie o charakterze siły wyższej.
Co w razie sporu sądowego będzie badał sąd? Już teraz wskazać można, że sąd będzie rozpatrywał m.in.:

 

– chwilę zawarcia umowy (czy umowa została zawarta już po pojawieniu się sygnałów o problemach w Chinach, czy po pojawieniu się pierwszych przypadków w Polsce, czy po wprowadzeniu stanu epidemii). Jeżeli umowę zawarto już po pojawieniu się sygnałów o zakażeniach w Chinach, powoływanie się na siłę wyższą – koronawirus, może zostać uznane za nieskuteczne
– czy niewykonanie umowy jest wynikiem epidemii koronawirusa,
– czy strona mogła mimo wszystko wykonać umowę przy dochowaniu należytej staranności.

 

Choć koronawirus wywołuje z pewnością (i jeszcze wywoła) wiele komplikacji przy wykonywaniu umów, to jednak każdy przypadek niewykonania umowy z powołaniem się na koronawirusa będzie badany indywidualnie. W większości wypadków z pewnością będzie to okoliczność uwalniająca z odpowiedzialności za np. przekroczenie terminu.